Na światowy rynek druku 3D wchodzi nowa drukarka przemysłowa. Opracowała ją polska firma Zmorph z Wrocławia, spółka portfelowa Warsaw Equity Group.

Urządzenie i500 charakteryzują bardzo korzystne proporcje ceny do jakości. Maszyna ma szansę przyspieszyć produkcję i zmniejszyć jej koszty w wielu branżach. Tym samym Zmorph wchodzi w nowy segment rynku druku 3D: przemysłowego i profesjonalnego.

Jeszcze nie ucichła premiera ostatniego urządzenia firmy Zmorph – Zmorph Fab, który jest następcą wielokrotnie uznawanej za najlepszą na świecie drukarkę 3D w swojej kategorii Zmorph VX – a już światło dzienne ujrzała kolejna maszyna z wrocławskiej spółki. Nowy Zmorph i500 został zaprojektowany z myślą o profesjonalnych odbiorcach, przede wszystkim w obszarze przemysłu. Jego największą zaletą jest jedna z najniższych cen w swoim segmencie, przy jednocześnie bardzo dużym polu roboczym niespotykanym w tej klasie urządzeń. Dodatkowo, inżynierowie Zmorph zadbali o funkcje do tej pory oferowane w znacznie droższych urządzeniach. Co równie istotne, urządzenie jest niezawodne i proste w obsłudze, dzięki czemu przestoje związane z naprawami będą niewielkie a szkolenia operatorów – krótkie. Dzięki tym cechom Zmorph i500 świetne sprawdzi się w branżach automotive, lotnictwie, wojsku, R&D i wielu innych.

Podbój nowej niszy

i500 zostało stworzone z myślą o efektywnej kosztowo produkcji niskonakładowej. Przede wszystkim do prototypowania w działach R&D, np. wytwarzania plastikowych części, których stworzenie na drukarce 3D jest znacznie tańsze i szybsze niż zamawianie odlewów. Poza tym i500 znajdzie zastosowanie na produkcji do tworzenia niestandardowych rozwiązań, takich jak mocowania czy też finalne plastikowe części  (tzw. jigs & fixtures). W niektórych zakładach produkcyjnych drukarka 3D może też pojawić się ze względów bezpieczeństwa – aby wewnętrzne rozwiązania nie były tworzone w zewnętrznych firmach.

– Zmorph jest obecny na rynku technologii addytywnych od 2013 roku. Wykorzystaliśmy ten czas, by zdobyć odpowiednie doświadczenie oraz zapewnić prace badawczo-rozwojowe i wejść w profesjonalny rynek. W zeszłym roku, pomimo pandemii koronawirusa, przeszliśmy pełny rebranding oraz zaprezentowaliśmy nową maszynę wielofunkcyjną Zmorph Fab. Teraz prezentując Zmorph i500 jesteśmy gotowi, aby konkurować z liderami profesjonalnego rynku 3D – mówi Marek Kłos, wiceprezes Zmorph i dyrektor sprzedaży.

Wrocławska spółka, znajdująca się w portfolio inwestycyjnym Warsaw Equity Group, ma już doświadczenie w obszarze druku przemysłowego. Od kilku lat dział badawczo-rozwojowy Zmorph prowadził prace w tym obszarze. Dodatkowo, w 2020 r. podmiot przejął spółkę 3D Printers, która się w tym specjalizowała. Również w zeszłym roku firma przeszła rebranding, aby podkreślić swoją koncentrację na odbiorcach przemysłowych. – Konsekwentnie realizujemy strategię rozwoju spółki. Zdecydowaliśmy się wejść w obszar przemysłowy, bo to wydaje nam się w tej chwili najatrakcyjniejsze ze względu na rozwój całego rynku druku 3D – wyjaśnia Marek Kłos.

i500: Wyróżniający się produkt

Obszar roboczy Zmorph i500 to aż 500 x 460 x 300 mm, co pozwala na drukowanie wielu części na raz lub produkowanie dużych modeli o skomplikowanej geometrii. Podwójny Ekstruder Dual Drive z unikatowym kołyskowym przełączaniem głowic pracuje z użyciem różnych sensorów i tensometrów zapewniając najwyższą jakość druku.

Zmorph i500 jest łatwy w obsłudze. Posiada ergonomicznie położony panel dotykowy z przyjaznym dla użytkownika interfejsem oraz intuicyjny system kontroli przepływu filamentu, dzięki czemu operator musi jedynie rozpocząć projekt i czekać na rezultat. Sensoryka maszyny czuwa nad tym, żeby materiał przepływał bez przeszkód.

Aby zapewnić maksymalny czas pracy i wydajność urządzenia, Zmorph i500 dysponuje rozproszonym systemem sterowania oraz osobnym dostępem do  różnych modułów. To sprawia, że serwis i utrzymanie maszyny są znacznie łatwiejsze i szybsze.

Urządzenie spełnia wyśrubowane normy higieny pracy. Drzwi zostały wyposażone w elektrozamek, uniemożliwiający dostęp do wnętrza drukarki podczas pracy. System przepływu powietrza dba o odpowiednią filtrację i rozprowadzanie temperatury wewnątrz maszyny. Dodatkowo, projektanci pomyśleli o bezpieczeństwie przygotowywanych prototypów – w łatwy sposób można zdemontować moduł Wi-Fi, aby fizycznie zablokować możliwość łączenia się maszyny z internetem i utrudnić nieautoryzowany dostęp do projektów wykonywanych przez urządzenie w danym momencie.

Ugruntowana pozycja

Firma współpracuje z 37 dystrybutorami na całym świecie i sukcesywnie powiększa sieć dystrybucji. Aktualnie współpracuje między innymi z Profound3D i Matterhackers w USA, 3D Criar w Brazylii, 3D Prima, Hava3D, RS Components w Europie, Maxwell, Beets 3D, Maha Chem w Azji czy Torstar w Australii.

 Jesteśmy w czołówce producentów drukarek 3D, o czym świadczy choćby fakt, że stworzony przez nas Zmorph VX został uznany za najlepszą na świecie drukarkę 3D w swojej klasie. Większość naszej obecnej produkcji eksportujemy. Jestem przekonany, że Zmorph i500 spotka się z dobrym przyjęciem w Polsce, a przede wszystkim na rynkach rozwiniętych, na których jesteśmy obecnie przez sieć naszych partnerów – mówi Marek Kłos, wiceprezes Zmorph i dyrektor sprzedaży.

Według Grand Review Research, rynek globalny druku 3D osiągnął wartość 11,5 mld dolarów. Przewidywania wskazują, że w ciągu najbliższych sześciu lat osiągnie wartość 35 miliardów. Warto zaznaczyć, że polska firma stawia na rozwój obszaru, który według twórców raportu jest najbardziej obiecujący, czyli drukarki profesjonalne i przemysłowe.

Źródło: Materiał prasowy